Caparo T1 – 335 km/h

Caparo T1Caparo T1-1

Prędkość maksymalna (km/h) 335

Przyspieszenie 0-100 km/h (s) 2,8

Silnik V8

Pojemność skokowa (cm3) 3500

Moc (KW/KM) 429/575

Max. moment obrotowy (Nm/przy obr./min) 420/9000

Masa własna (kg) 672

Długość/szerokość/wysokość (mm) 4066/1990/1076

Cena 235 000 funtów w 2007 roku

Już przeszło dekadę temu, powstało Caparo T1 – kosmicznie wyglądające brytyjskie auto, które miało być ucieleśnieniem technologii Formuły 1 przeniesionej na zwykły asfalt… a raczej jego torową mieszankę, gdyż właśnie na zamkniętym torze wyścigowym ten model pokazuje na co go stać. A stać go na wiele… Wystarczy przypomnieć, że ten bolid na kołach po prostu zmiażdżył, zdeklasował konkurencję wśród stawki samochodów okrążających tor wyścigowy magazynu „Top Gear”, bijąc rekord toru aż o 7 sekund!!!

Osiągnięcie tak niesamowicie dużej różnicy było możliwe, dzięki niesamowitemu stosunkowi mocy do masy (575 KM do 672 kg), co daje wartość aż 856 kg na tonę!!! Dużo lepiej niż większość superaut opisywanych już przeze mnie na blogu. Taka wartość, a także niewyobrażalne wręcz w seryjnym samochodzie, możliwości kręcenia silnika, aż po 10 500 obrotów na minutę !!! (przy tej wartości uzyskiwana jest najwyższa moc auta), gwarantuje iście imponujące osiągi, godne bolidu F1 – tylko 2,8 do „setki” i prędkość 335 km/h.

Konstruktorami tego auta, byli ludzie którzy czuwali nad projektem o nazwie McLaren F1, który długo bił rekordy prędkości. Niestety ich projekt i ambitny plan stworzenia marki najbardziej ekscytujących i ekstremalnych samochodów na Wyspach Brytyjskich skończył się na wyprodukowaniu jedynie 16 egzemplarzy (zamiast 25 sztuk rocznie). Wielka szkoda, że ten projekt zakończył się porażką, gdyż auto z pewnością dawało niesamowitą frajdę prowadzącemu, doświadczonemu kierowcy, który mógł śrubować rekordy torów na całym świecie.

Pagani Zonda F – 345 km/h

Pagani_Zonda_F2005 Pagani Zonda FPagani_Zonda_F2

Prędkość maksymalna (km/h) 345

Przyspieszenie 0-100 km/h (s) 3,6

Przyspieszenie 0-200 km/h (s) 9,8

Silnik V12

Pojemność skokowa (cm3) 7291

Moc (KW/KM) 443/602

Max. moment obrotowy (Nm/przy obr./min) 760/4000

Masa własna (kg) 1230

Długość/szerokość/wysokość (mm) 4435/2055/1141

Cena 800 000 euro w 2005 roku

Pagani Zonda było produkowane już o 1999 roku, w kolejnych latach pojawiały się coraz to mocniejsze wersje tego jednego z najpiękniejszych aut w historii motoryzacji. Wybrałem do opisu wersję F, gdyż została ona dedykowana, jednemu z najwybitniejszych kierowców Formuły 1 – Juanowi Manuelowi Fangio (stąd litera F w nazwie)- idolowi z dzieciństwa Horacio Paganiego- założyciela firmy.

Silnik V12 pochodzi od Mercedesa AMG, który został jeszcze wzmocniony przez Paganiego. 602 KM i wielki moment obrotowy (760Nm przy 4000 obr./min.) gwarantują świetne osiągi – 3,6 sekundy do „setki” i 345km/h prędkości maksymalnej. Te wartości byłyby niemożliwe do uzyskania, gdyby masa samochodu nie byłaby taka lekka – 1230 kg, to przecież wartość typowa dla pojazdu klasy kompaktowej! Redukcja masy była możliwa dzięki zastosowaniu wielu elementów z włókna węglowego oraz aluminium, czy tytanu. Pagani Zonda F ma jedne z najlepszych na świecie hamulców karbonowo-ceramicznych – z 200 km/h do zera hamuje w 4,4 sekundy!!!!! Nic dziwnego, że modelten długo znajdował się w czołówce najszybszych samochodów na torze brytyjskiego programu motoryzacyjnego „Top Gear”.

Zostało wyprodukowanych jedynie 25 egzemplarzy budowanego w większości ręcznie, tego wspaniałego supersamochodu i dzisiaj jest obiektem pożądania wielu kolekcjonerów na całym świecie – podobnie jak inne dzieła Paganiego. Następcą Zondy była Huayra.

Według Was, które z tych modeli było piękniejszych? Trudny orzech do zgryzienia. Jedno jest pewne. Gdybym miał nieograniczony budżet na zakup auta, to z pewnością któryś z tych modeli znalazłby się w moim garażu.

Mitsubishi Lancer Evo VIII MR FQ-400 – 282 km/h

Mitsubishi-Lancer-EVO-8-1Mitsubishi-Lancer-EVO-8-3Mitsubishi-Lancer-EVO-8-2

Prędkość maksymalna (km/h) 282

Przyspieszenie 0-100 km/h (s) 3,5

Silnik R4, z turbosprężarką

Pojemność skokowa (cm3) 1998

Moc (KW/KM) 302/411

Max. moment obrotowy (Nm/przy obr./min) 481/5000

Masa własna (kg) około 1400 kg

Długość/szerokość/wysokość 4455/1770/1450

Cena 46 999 funtów w 2004 roku

Mitsubishi Lancer Evo VIII MR FQ-400 (swoją drogą to chyba jedna z najdłuższych, jeśli nie najdłuższa nazwa samochodu) zostało zaprezentowane w 2004 roku, aby uczcić 30-lecie obecności tej zasłużonej dla sportów motorowych marki na rynku Wielkiej Brytanii. Cechowało się niesamowitymi wręcz osiągami, niedostępnymi wówczas (jak i teraz dla wielu aut) segmentu modeli kompaktowych, które docenił chyba najbardziej znany dziennikarz motoryzacyjny na świecie – Jeremy Clarkson znany z niezwykle popularnego na początku XXI wieku magazynu „Top Gear” (swoją drogą szkoda, że w programie kilka lat temu zmieniono obsadę tego programu).

Moc 411 KM była przenoszona jak to w innych modelach tej serii, na cztery koła. Auto miało niesamowitą trakcję i było w stanie pokonać w 2004 roku w przyspieszaniu do 100km/h wiele kilkukrotnie droższych samochodów, na czele z flagowymi modelami Ferrari, Porsche czy Lamborghini. Imponujący czas przyspieszenia wynoszący zaledwie 3.5 sekundy jak i parametry jezdne spowodowały, że limitowana liczba egzemplarzy – 100 sztuk rozeszła się w mgnieniu oka, gdyż patrząc na osiągi, cena była wręcz okazyjna – niecałe 50 000 funtów, przy cenach najwyższych modeli wspomnianych wyżej producentów superaut z Italii i Niemiec wynoszących często ponad 300 000 funtów. Dziś Mitsubishi Lancer Evo VIII MR FQ-400 pozostaje białym krukiem, autem pożądanym przez wielu kolekcjonerów.

 

Bugatti 16/4 Veyron – 407,8 km/h

Bugatti_Veyron_16.4_2

Bugatti_Veyron_16.4Bugatti_Veyron_16.4_3

Prędkość maksymalna (km/h) 407,8

Przyspieszenie 0-100 km/h (s) 2,5

Przyspieszenie 0-200 km/h (s) 7,3

Przyspieszenie 0-300 km/h (s) 16,7

Silnik W16, z 4 turbosprężarkami

Pojemność skokowa (cm3) 7993

Moc (KW/KM) 736/1001

Max. moment obrotowy (Nm/przy obr./min) 1250/2500

Masa własna (kg) 1950

Długość/szerokość/wysokość 4465/2000/1205

Cena 1 160 000 euro w 2005 roku

Bugatti 16/4 Veyron stało się od 2005 roku już legendarnym superautem, ze względu na swoją legendę dzierżenia tytułu najszybszego samochodu na świecie przez dobrych kilka lat. Wielu ludzi nadal myśli, że to auto nadal jest najszybszym samochodem na świecie, co oznacza, że diaboliczny pomysł Ferdynanda Piecha (byłego już prezesa koncernu Volkswagena, który był spokrewniony z Ferdynandem Porsche) stworzenia pojazdu, który będzie najszybszy i najdroższy powiódł się doskonale.

Pod koniec 2005 roku na torze testowym Volkswagena, dziennikarz motoryzacyjny magazynu „Top Gear” – James May – znany jako „Kapitan Snuja” osiągnął wówczas rekordową prędkość – 407,8 km/h, co do tamtej chwili wydawało się czymś absolutnie niemożliwym – złamanie bariery 400 km/h samochodem seryjnym. Auto miało niebotyczną wręcz moc – przekraczającą 1000 KM, jak i olbrzymi silnik W16 (skonstruowany z połączenia dwóch silników V8), wzmocniony aż 4 turbosprężarkami. Dla lepszej trakcji zastosowane napęd na cztery koła, aby lepiej przenosić na asfalt gigantyczny moment obrotowy wynoszący aż 1250 Nm, dostępny już od 2500 obrotów na minutę!

Bugatti 16/4 Veyron właśnie ze względu na innowacyjne technikalia, które mocno wywindowały masę własną auta (do blisko 2 ton!), sprawiał duże problemy techniczne konstruktorom tego bolidu dopuszczonego do ruchu ulicznego (jeden prototyp został doszczętnie zniszczony), dlatego jego premiera się opóźniła z 2003 roku, na 2005 rok. Gdyby nie upór wspomnianego wcześniej Ferdynanda Piecha, który kazał inżynierom dokończyć ambitny projekt mimo astronomicznie rosnących kosztów, to prawdopodobnie nie doczekalibyśmy się produkcyjnej wersji Veyrona. Dość powiedzieć, że na każdym z 600 egzemplarzy (w tym 150 roadsterów) firma traciła olbrzymie pieniądze, mimo że było to najdroższe nowe auto na świecie (z ceną przekraczającą milion euro)! Okazało się, że budowa każdego modelu faktycznie kosztuje firmę-matkę około pięciu raz więcej!!!

Taki był koszt marzenia, snu Ferdynanda Piecha o zbudowaniu wyjątkowego pojazdu, który na zawsze przeszedł do historii jako pierwsze auto, które przekroczyło magiczną barierę 400km/h. Czy było warto? Śmiem twierdzić, że tak, gdyż cały projekt był wielokrotnie komentowany w wielu mediach na całym świecie, dzięki czemu ta legendarna francuska marka powróciła w wielkim stylu na salony. Z całej sytuacji, związanej z nagłośnieniem rekordu prędkości i niebotycznej ceny, z pewnością była rodzina kierowcy wyścigowego Pierre’a Veyrona, który dał imię nazwie modelu. Chwała zwycięzcy wyścigu Le Mans z 1939 roku mogła trwać dalej… podobnie jak wcześniej miało okazję uczynić Audi w prototypie Rosemeyer, który także zawdzięczał nazwę kierowcy wyścigowemu.

 

Ferrari 599 GTB Fiorano – 330 km/h

Ferrari-599_GTB_Fiorano-2006-800-07Ferrari-599_GTB_Fiorano-2006-800-56Ferrari-599_GTB_Fiorano-2006-800-7d

Prędkość maksymalna (km / h) 330

Przyspieszenie  0-100 km / h (s) 3,7  

Silnik V12

Pojemność skokowa (cm3) 5999

Moc (KW/KM) 456/620

Max. moment obrotowy (Nm / przy obr./min)  608/5600

Masa własna (kg) 1688

Długość / szerokość / wysokość (mm)  4666/1961/1336

Cena około 1 200 000 złotych w 2006 roku         

Ferrari 599 GTB Fiorano było produkowane w latach 2006 – 2012 kiedy to zastąpiło model 575 M Maranello. GTB jest skrótem nazwy Gran Turismo Berlinetta, a nazwa Fiorano pochodzi od toru testowego Ferrari, na którym testuje się nie tylko drogowe auta, ale też czerwone bolidy startujące w Formule 1. 

To Ferrari nie tylko jest bogato wyposażone jak na auto typu GT przystało, ale ma też prawdziwie sportowe zacięcie – silnik można wkręcić na obroty rzędu 8400 na minutę. Świetne osiągi tego modelu zostały docenione m.in. przez brytyjski magazyn motoryzacyjny „Top Gear”, które nadało Ferrari 599 GTB Fiorano tytuł supersamochodu 2006 roku. Właściciele tego modelu mogą nie tylko poszaleć na torze tym mocnym autem, ale też bez problemu dodać szyku na wystawnych bankietach, czy pod operą gdyż jest pięknie zaprojektowane przez projektantów z Pininfariny.