Lamborghini Diablo GT – 338 km/h

Lamborghini Diablo GTLamborghini Diablo GT1Lamborghini Diablo GT2

Prędkość maksymalna (km/h) 338

Przyspieszenie 0-100 km/h (s) 3,7

Silnik V12

Pojemność skokowa (cm3) 5992

Moc (KW/KM) 423/575

Max. moment obrotowy (Nm/przy obr./min) 630/5500

Masa własna (kg) 1490

Długość/szerokość/wysokość (mm) 4430/2040/1115

Cena 300 000 dolarów w 1999 roku

Lamborghini Diablo GT było ostatnią i zarazem najmocniejszą z drogowych wersji Diablo. W 1999 roku, a więc już blisko 20 lat temu należał do najmocniejszych i najbardziej pożądanych samochodów na świecie. Silnik V12, gwarantował potężną i czystą moc 575 rumaków..a właściwie wściekłych byków, niewspomaganych żadną turbosprężarką, gwarantujących oczywiście lepsze osiągi od wcześniejszych wersji Diablo. Ciekawą informacją jest fakt, że w dawne miejsce, w którym Diablo posiadał bagażnik zastąpiono… chłodnicą oleju. Auto wymagało większego doświadczenia od kierowcy, w porównaniu do poprzednich wersji tego diabelskiego modelu.

Stylistyka modelu GT, była jeszcze bardziej agresywna niż poprzednich wersji Diablo i do dziś wspominaną z łezką w oku modeli słynnej włoskiej marki, która zaczynała swoją przygodę w motoryzacji od budowy traktorów (które zresztą nadal są produkowane). Kolor pomarańczowy lakieru był najczęściej wybierany w modelu GT, gdyż trzeba przyznać , że prezentował się świetnie. Lamborghini Diablo GT było jednym z ostatnich, które zostało zaprojektowanych przed epoką rozkwitu modelowego marki za rządów Audi (a zarazem Volkswagena), choć już wypuszczonych na rynek po przejęciu w 1998 roku. W latach 90. XX wieku jedynym modelem Lamborghini (ale za to jakim!) było Diablo, które zostało wyprodukowane w ilości bliskiej 3000 egzemplarzy.  Natomiast wersja GT była znacznie bardziej unikalna i wynosiła jedynie 83 egzemplarzy tego nadzwyczajnego bolidu; niestety teraz jest ich przynajmniej o 1 sztukę mniej, gdyż została doszczętnie skasowana kilka lat temu.

Chyba najsłynniejszym teledyskiem z udziałem superaut, był ten wykonywany przez brytyjskiego artystę Jamiroquaia „Cosmic Girl”, w którym to główną rolę grają takie auta jak właśnie Lamborghini Diablo (prowadzone przez piosenkarza) oraz dwa modele Ferrari: 348 i F40. Jay Kay jest znanym kolekcjonerem superaut, więc nie zdziwiłbym się gdyby te 3 szybkie pojazdy stanowiły część jego ówczesnej kolekcji.

Saleen S7 Twin Turbo – 374 km/h

Saleen_S7Saleen_S7-1Saleen_S7-2

Prędkość maksymalna (km/h) 374

Przyspieszenie 0-100 km/h (s) 2,9

Silnik V8, z 2 turbosprężarkami

Pojemność skokowa (cm3) 7004

Moc (KW/KM) 559/750

Max. moment obrotowy (Nm/przy obr./min) 945/4800

Masa własna (kg) 1340

Długość/szerokość/wysokość (mm) 4774/1990/1041

Cena 555 000 dolarów w 2006 roku

Saleen S7 po raz pierwszy na rynku pojawił się już w 2001 roku i był pierwszą samodzielną konstrukcją tego tunera Fordów, która miała za zadanie sprawić, że o firmie miało być głośno nie tylko w ojczystych Stanach Zjednoczonych. Trzeba przyznać, że to zadanie się udało, gdyż Saleen S7 w wersji TwinTurbo był swego czasu najszybszą konstrukcją pochodzącą z USA, co dało tunerowi tak oczekiwany rozgłos i z całą pewnością wpłynęło także na sprzedaż ulepszeń do seryjnych Fordów.

Silnik V8, zgodnie z amerykańską tradycją, miał wysoką pojemność skokową, wynoszącą 7 litrów, pochodził a jakże, z Forda, wzbogaconego o 2 turbiny (dlatego w nazwie pojawił się człon Twin Turbo). Moc tego superauta wynosiła 750KM, a moment obrotowy był wręcz monstrualny i wynosił 945 Nm przy 4800 obrotów na minutę, co zapewniło autu rewelacyjne osiągi – 2,9 przyspieszenia do pierwszej „setki”, jak i wysoką prędkość maksymalną wynoszącą 374 km/h. Jak na swoje spore rozmiary (blisko 4,8 metra długości i 2 metry szerokości) masa Saleena wynosiła zaledwie 1340 kg, dzięki zastosowaniu lekkich materiałów stosowanych w motorsporcie, z którym tuner miał już wcześniej do czynienia.

Stylistycznie auto było zbliżone do McLarena F1, czego nie ukrywał właściciel marki Steven Saleen, czego na pewno nie można uznać za ujmę, gdyż obydwa auta mogą się podobać także z wyglądu. Prędzej ujmę S7 Twin Turbo mógł przynieść brak elektrycznych systemów bezpieczeństwa, przez co samochody były niesamowicie trudne w prowadzeniu, nawet sprawiając problemy zawodowym kierowcom. A może o to właśnie chodziło? Skonstruować auto, które miało pokazać, że kierowca je prowadzący ma olbrzymie umiejętności.

Jednego z Saleenów można było spotkać na trasach wyścigowych mistrzostw Polski, a dokładniej wyścigową wersję S7R, w barwach zespołu Konrad Motorsport. Dodam jeszcze, że Saleen S7 Twin Turbo był też tłem teledysku „Candy Shop” rapera 50 Centa, a jego podstawowa wersja była prezentowana w komedii „Bruce Wszechmogący” z gwiazdami amerykańskiego kina.

Maserati MC12 – ponad 330km/h

548f1c30aafbb_crop_693_525Mc12-Corsa-4-680x383Maserati MC12 wnetrze 1280x960_275

Prędkość maksymalna (km/h) ponad 330

Przyspieszenie 0-100 km/h (s) 3,8

Silnik V12

Pojemność skokowa (cm3) 5998

Moc (KW/KM) 465/630

Max. moment obrotowy (Nm/przy obr./min) 652/5500

Masa własna (kg) 1335

Długość/szerokość/wysokość (mm) 5143/2095/1203

Cena 600 000 euro w 2004 roku

Powstało jedynie 50 egzemplarzy Maserati MC12, które jest wyścigową wersją Ferrari Enzo (wówczas nie było jeszcze Ferrari FXX), które w porównaniu do opisywanego auta było „wielkoseryjną” produkcją i z pewnością czyni je bardziej wyjątkowym. Marka spod znaku trójzębu, ma obniżoną o 30 KM moc silnika w stosunku do modelu firmy matki, ponieważ okazałoby się szybsze. To włoskie auto zostało zaprojektowane przez słynną firmę stylizacyjną Giugiaro. Maserati MC12 brało udział w wyścigach torowych, a nad doprecyzowaniem jego osiągów czuwał sam Michael Schumacher, 7-krotny Mistrz Świata Formuły 1.

Z ciekawostek o tym samochodzie warto wspomnieć, że wystąpiło w roli głównego samochodu w teledysku 50 Centa „Window shopper”, kiedy to dostojnie biały bolid dumnie przemierza ulice Monte Carlo.