Lamborghini Countach LP400 – 316 km/h

Lamborghini CountachLamborghini Countach1Lamborghini Countach2

Prędkość maksymalna (km/h) 316

Przyspieszenie 0-100 km/h (s) 5,6

Silnik V12

Pojemność skokowa (cm3) 3913

Moc (KW/KM) 276/375

Max. moment obrotowy (Nm/przy obr./min) 365/5000

Masa własna (kg) 1065

Długość/szerokość/wysokość (mm) 4140/2000/1070

Cena 102 000 dolarów w 1974 roku

Moda na unoszone do góry drzwi, zaczęła się właśnie od tego modelu – legendarnego już poprzednika modelu Diablo – Lamborghini Countach, które to rozwiązanie było „papugowane” przez wiele innych marek samochodów, a także do dziś jest dość popularnym sposobem na zwiększenie efektowności tuningowanych aut. Takie rozwiązanie zostało zaprojektowane przez Marcello Gandiniego i pokazane po raz pierwszy światu, już w 1973 roku w Genewie, rok przed wprowadzeniem do produkcji.

Samochód ten okazał się faktycznie dużo lepszy od swoich odpowiedników spod znaku wierzgającego konia. Właściwie dopiero Ferrari F40 wytwarzane później – dopiero w 1987r. stało się faktycznie lepsze od tego Lambo. Dzięki modelowi Countach LP400 i jego stosunkowo niedużej mocy – 365 KM (dziś nawet auta kombi i SUVy mają często większą moc), ale niesamowicie niskiej masie, wynoszącej zaledwie 1065 kg, spełniło się po raz kolejny marzenie założyciela firmy Ferruccio Lamborghini’ego i jego samochód pobił konkurencyjną markę, rodem z Maranello. Poprzednim modelem, który tego zaszczytu dostąpił, był niesamowicie piękny i pożądany do dziś kolekcjonerów – model Lamborghini Miura.

Stylistyka Countacha, była dość kontrowersyjna, chyba nikt o tym aucie nie powiedział, że jest pięknym samochodem. Szybkim i agresywnym bykiem, był jednak na pewno. Wersji LP400 powstało jedynie 150 egzemplarzy, co powoduje, że w XXI wieku na aukcjach notuje niebotyczne sumy, przekraczając barierę miliona dolarów! Wszystkich wersji Lamborghini Countach przez aż 16 lat produkcji (!) powstało 2042 sztuki. Co ciekawe, jeszcze pod koniec lat 90. XX wieku (w 1999 roku) wyprodukowano dwa egzemplarze Countacha na życzenie bogatego Belga i Francuza.

Ford Shelby Cobra – 418 km/h

Ford Shelby CobraFord Shelby Cobra-1Shelby Cobra Concept

Prędkość maksymalna (km/h) 418

Przyspieszenie 0-100 km/h (s) poniżej 4

Silnik V10

Pojemność skokowa (cm3) 6392

Moc (KW/KM) 451/613

Max. moment obrotowy (Nm) 679

Masa własna (kg) 1395

Długość/szerokość/wysokość (mm) 3947/1905/b.d.

Cena bezcenny prototyp

Dawno nie pisałem o prototypach, więc postanowiłem poprawi się. Wybór padł na kolejny prototyp Forda, który powstał przy współpracy ze słynnym Carollem Shelby’m , o którego biografii napisałem kilka zdań, przy okazji pisania postu o prototypie Ford Shelby GR-1 Concept.

Każdy pasjonat motoryzacji, z pewnością słyszał o protoplaście tego modelu – AC Cobra, którego repliki do dziś są chyba najchętniej kopiowane przez firmy na całym świecie ( jest ich ponad 150!). Ford Shelby Cobra został pokazany w 2004 roku i oczywiście nawiązuje wyglądem do słynnej AC Cobry, choć z wyraźnymi wpływami własnego Mustanga. Cobra wygląda masywnie, co może być mylne, gdyż auto jest wyjątkowo krótkie (długość samochodu poniżej 4 metrów), lecz nie jest lekkim samochodem. Jego waga jest bliska wartości 1400 kilogramów. Takiego roadstera może tylko uciągnąć legendarny dla Forda silnik V10 o pojemności 6,4 litra i mocy 613 KM! Dla nas do strasznie dużo, lecz dla takiego koncernu jak Ford to standard. Producent zapowiedział, że to nieduże autko wyciągnie aż 430km/h. Jednak podczas próby w tunelu aerodynamicznym w 2006 roku ten roadster osiągnął „tylko” 415 km/h. Wielka szkoda, że nie udało się w warunkach drogowych sprawdzić tego samochodu, pod względem prędkości maksymalnej, a jeszcze bardziej żal, że Ford nie postanowił wyprodukować choćby limitowanej wersji tego pięknego modelu.

Replikę tego konceptu można było podziwiać w amerykańskim filmie akcji a’la James Bond – „xXx 2: Następny poziom”.

Porsche 959 – 317 km/h

Porsche 959Porsche 959-1Porsche 959-2

Prędkość maksymalna (km/h) 317

Przyspieszenie 0-100 km/h (s) 3,7

Silnik B6, z 2 turbosprężarkami

Pojemność skokowa (cm3) 2849

Moc (KW/KM) 331/450

Max. moment obrotowy (Nm/przy obr./min) 500/5000

Masa własna (kg) 1450

Długość/szerokość/wysokość (mm) 4260/1840/1199

Cena 420 000 marek w 1986 roku

Porsche 959 było pierwszym seryjnym modelem (w 1986 roku), tej niemieckiej marki przekraczającym magiczną wówczas barierę 300km/h. Powstało głównie po to, by sprostać wymaganiom federacji FIA, dotyczącej liczby produkcyjnych samochodów (przynajmniej 200 egzemplarzy), których wyczynowe wersje startowały w rajdach w Grupie B. Na podstawie 959 zbudowano jeszcze 2 wersje modelu, startujące (z sukcesami) w słynnych sportach motorowych: wyścigu Le Mans oraz rajdzie Dakar.

Pod koniec lat 80. XX wieku najgroźniejszym (jak zawsze) było Ferrari, z modelem F40, o którym pisałem w poprzednim poście, które na tle „porszawki” było autem masowym, gdyż 959 powstało w zaledwie 292 egzemplarzach, a jubileuszowego Ferrari kilka razy więcej. Nad Ferrari jednak Porsche górowało na normalnej drodze, gdyż zapewniało większy komfort, miało napęd na cztery koła, w porównaniu do tylnonapędowego konkurenta, znacznie ubożej wyposażonego, z zakresu bezpieczeństwa. Obydwa samochody miały bardzo zbliżone osiągi, więc cóż zadecydowało o porażce samochodu rodem z Zuffenhausen? Zapewne wygląd, który nie był tak bardzo różniący się od zwykłej „911”, a F40 było unikalnym samochodem, którego z pewnością nikt, nigdy nie pomylił z innym samochodem, gdyż w tych kanciastych kształtach można było się zakochać.

Po ponad 30 latach od wprowadzenia 959 na rynek, auto jest rozchwytywane przez kolekcjonerów superaut na całym świecie i jego ceny znacznie przekraczają nawet 1 000 000 euro! A pomyśleć, że w momencie debiutu Porsche… traciło na każdym egzemplarzu „959” pokaźne kwoty (koszt produkcji był dwukrotnie wyższy od wartości cennikowej). To przypomina historię pewnego, współczesnego superauta – Bugatti 16/4 Veyrona… czy i on kiedyś będzie wart kilkukrotnie więcej, niż w chwili sprzedaży? Czas pokaże…

Ferrari F40 – 325km/h

Ferrari F40Ferrari F40-1Ferrari F40-2

Prędkość maksymalna (km/h) 325

Przyspieszenie 0-100 km/h (s) 3,8

Silnik V8, z 2 turbosprężarkami

Pojemność skokowa (cm3) 2936

Moc (KW/KM) 352/478

Max. moment obrotowy (Nm/przy obr./min) 577/4500

Masa własna (kg) 1100

Długość/szerokość/wysokość (mm) 4430/1980/1130

Cena 415 000 dolarów w 1987 roku

F40 to zdaniem wielu najlepsze Ferrari jakie kiedykolwiek opuściło mury fabryki, być może dzięki temu, że w połączeniu z ówczesną techniką przy projektowaniu był obecny sam Enzo Ferrari (ostatni projekt nad którym czuwał). Samochód dysponował jak na tamte czasy (produkowany od 1987r.) monstrualnymi parametrami technicznymi i niecodziennym wyglądem. Podobno ogromny spoiler – najbardziej rozpoznawalna część pojazdu została dodana za „pięć dwunasta” wszystkie „ef czterdziestki” były malowane na jeden kolor a mianowicie krwista czerwień z wyjątkiem jednego samochodu, którego właściciel zażyczył sobie malowanie na żółto.

Ferrari F40 było rekordowo lekkie jak na tak potężne auto, z końcówki lat 80. XX wieku – ważyło jedynie 1100 kilogramów, dzięki zastosowaniu m.in. włókna węglowego i kewlaru. Co ciekawe drzwi tego potwora ważyły jedynie 3 kilogramy i był pozbawione klamek (pociągało się za specjalny przewód o znikomej masie). Auto oczywiście nie było wygłuszone, więc do uszu kierowcy, dochodziła brutalna wręcz siła, 478 wierzgających koni. F 40 nie miało też wspomagania, ani kierownicy – kierowca był zdany wyłącznie na siebie i swoje umiejętności. Tym bardziej zaskakuje fakt, że przy braku jakichkolwiek elektronicznych wspomagaczy, zdecydowano się montować układ klimatyzacji, która przecież taka lekka nie jest, a w aucie wyczynowym każdy kilogram jest na wagę złota. „Ef czterdziestka” była pierwszym samochodem seryjnym w historii motoryzacji, który przekroczył magiczną barierę 200 mil na godzinę (321,8km/h).

Ferrari F40 było autem dla uczczenia czterdziestej rocznicy powstania firmy i wyprodukowano ich „aż” nieco ponad 1300 sztuk. Mimo swojej stosunkowo wieloseryjności, dziś to superauto osiąga niebotyczne sumy na aukcjach, przewyższając pierwotne ceny kilkukrotnie. W końcu za legendarny samochód, legendarnej marki trzeba słono zapłacić…

Koenigsegg Agera RS – 447 km/h

Koenigsegg Agera RSKoenigsegg Agera RS1Koenigsegg Agera RS2Koenigsegg Agera RS3

Prędkość maksymalna (km/h) 447

Przyspieszenie 0-100 km/h (s) 2,8

Przyspieszenie 0-400 km/h (s) 26,88

Silnik V8, z 2 turbosprężarkami

Pojemność skokowa (cm3) 5065

Moc (KW/KM) 1000/1360

Max. moment obrotowy (Nm/przy obr./min) b.d.

Masa własna (kg) 1395

Długość/szerokość/wysokość (mm) 4293/2050/1120

Cena 1 650 000 dolarów w 2016 roku

Zastanawiałem się chwilę, o którym modelu Koenigsegga, słynnej już szwedzkiej marki napisać… padło na ten najwspanialszy, rekordowy pod wieloma względami model – Agera RS!!! Po raz pierwszy został zaprezentowany w Genewie w 2016 roku, aby podrażnić konkurencję (głównie Bugatti i Hennessey), oznajmiając wszem i wobec, że mamy oto nowego pretendenta do walki o tytuł najszybszego produkcyjnego samochodu na świecie. Szybko rozeszły się wszystkie, 25 egzemplarzy, a pierwsze dostawy, tych ręcznie robionych superaut miały miejsce w 2017 roku.

Po raz kolejny Christian von Koenigsegg udowodnił, że jego firma (założona w 1994 roku) potrafi budować najbardziej ekscytujące, najszybsze samochody na świecie. 4.XI.2017 roku na zamkniętej drodze publicznej w Pahrump, w stanie Newada (w USA) dokonała się rzecz niebywała – szwedzki mały producent, ze stosunkowo niewielkim zapleczem finansowym, stanął do walki z producentem, który ma właściwie nieograniczone środki finansowe, firmą Bugatti, należącą od 20 lat do koncernu Volkswagena… Tego dnia Koenigsegg Agera RS osiągnął prędkość maksymalną bliską aż 458 km/h, lecz w drugim przejeździe (pod wiatr) prędkość była nieco mniejsza – 436 km/h, co dało średnią przejazdu wynoszącą niebotyczne 447 km/h!!! W ten oto sposób spełniło się po raz kolejny wielkie marzenie właściciela tej ekskluzywnej marki, który śnił o takiej chwili już w wieku 22 lat, gdy zakładał markę, którą nazwał swoim nazwiskiem.

Przy okazji bicia rekordu prędkości Agera RS pobiła jeszcze kilka rekordów: rozpędzania się do 400 km/h w niecałe 27 sekund, a także rekordowy czas przejazdu 1/4 mili dla samochodu seryjnego, w mniej niż 10 sekund (dokładnie 9,96  sekundy)!!! To co robi jeszcze większe wrażenie, to skuteczność hamulców tego hiperauta – rozpędzenie tego bolidu na kołach do 400 km/h i zatrzymanie do 0 km/h zajęło zaledwie 33,29 sekundy, czyli przeszło 8 sekund szybciej niż dotychczasowy rekordzista – Bugatti Chiron!!! I to wszystko na seryjnych oponach, a nie takich, które specjalnie przygotowuje się do bicia rekordów!!!

Ciekawe, czy na torze testowym Volkswagena, który ma najdłuższą, 10 kilometrową prostą, Koenigsegg Agera RS osiągnąłby jeszcze lepsze wyniki…tego się z pewnością nie dowiemy, gdyż koncern z Wolfsburga nie pozwoliłby sobie na taki „prztyczek” w nos. Przykład Chritiana von Koenigsegga pokazuje, że warto śnić, nawet o czymś co wydaje się niemożliwe!!!